Piosenki

niedziela, 14 września 2014

Rozdział 11 + BONUSSS !!!!!

Rozdział 11

♥ Ross ♥
Gdy szedłem do kawiarni czułem jakby ktoś mnie śledził. Pewnie mi sie tylko zdawało no bo kto by mógł? Czekałem chwilkę na Maię. W końcu przyszła, a ja strasznie byłem zadowolony. Tyle się z nią nie widziałem. Przywitałem się z nią po czym dałem jej całusa. Zaczęła sie długo oczekiwana rozmowa.
-C się z Tobą działo, że się w cale nie odzywałaś?
-Wiesz miałam trochę pracy. Nie wyrabiałam przez ostatnie dni, ale teraz już jest dobrze.
-To sie ciesze. Miałaś mi coś ważnego powiedzieć
-A no tak. Dostałam informacje, że możemy wystąpić razem w jednym film w głównych rolach
-O to super.
-Film będzie kręcony pół roku w Europie
-O to już nie takie super
-Czemu? Wiesz jaka to dla mnie szansa. Wreszcie się wybije
-Tak, ale dla mnie to pół roku rozłąki z zespołem i rodziną. Jeszcze teraz planujemy trasę koncertową i nagrywanie płyty.
-Musisz się zdecydować. Ten producent chce mieć ciebie w roli głównej
-Zrozum, to nie taki łatwe, zostawić wszystko
-Za 2 dni mamy iść oboje na spotkanie w celu ustalenia wszystkiego. Koniecznie musisz podjąć jakaś decyzje
-Tak wiem, ale nie naciskaj. Najpierw porozmawiam z zespołem, ale wiem, że oni nie będą z tej wiadomości bardzo zadowoleni
-Dobrze. To jeśli chodzi o to będziemy w kontakcie
-Okay
-Powiedz lepiej jak wam poszedł ten konkurs?
-Pamiętałaś?
-Pewnie. Opowiadaj, macie kogoś?
-Tak. Ma na imię Laura i jest świetna po prostu. Chcesz ją zobaczyć?
-Czyli to dziewczyna
-Tak co w tym dziwnego?
-To już wiem dlaczego wygrała. Pewnie jest śliczna
-Zazdrosna jesteś?
-Nie a skąd. Niby o kogo?
-No nie wiem, ale stwarzasz takie pozory.
-Pokaż mi ja lepiej
Moja Maia była zazdrosna, jakie to było urocze.
-Nie masz się o co martwić. Kocham tylko ciebie
-Dobrze wiedzieć
Pogadaliśmy jeszcze chwilkę i rozeszliśmy się w swoją stronę. Przez drogę myślałem długo o tej propozycje. Było wiele za i przeciw, ale więcej przeciw. Miałem nadzieje, że rozmowa z zespołem wszystko wyjaśni, albo przez najbliższe stanie się coś co wpłynie na moją decyzje

♥ Maia ♥
Po spotkaniu z Rossem postanowiłam zobaczyć sie z moją przyjaciółką Alexis. Późnym wieczorem w końcu dotarła do mojego mieszkania, jak sie cieszyłam gdy ją zobaczyłam, chodź miałam jakieś dziwne mieszane uczucia.
-Dobrze, że jesteś
-Mówiłaś, że to pilne więc jestem. Co sie dzieje?
-Siadaj, chcesz sie czegoś napić?
-Jak możesz to daj mi wodę i lepiej mów co to za nagły alarm
-Nie nazwałabym tego tak. A chodzi o ten film
-Co znowu z nim
-Producent powiedział, że chce aby Ross zagrał główną rolę
-To super
-Ja też zagram główną rolę jeśli tylko Ross sie zgodzi, a ona ma mieszane uczucia
-Ale czemu?
-No bo zespół, rozłąka i bla bla bla ... Dla mnie to wielka szansa, bo dzięki niemu mogłabym wybić sie jako aktorka
-Ty w ten sposób chcesz perfidnie go wykorzystać
-Przynajmniej będę miała z tego jakieś korzyści
-Tak a on wie, że ty się dalej spotykasz z Gavinem?
-CO!? A ty skąd niby wiesz?
-Nie trudno było się domyśleć czemu oboje przez tydzień nie dawaliście znaku życia. Dla mnie to od razu było jasne. A na dodatek on o potwierdził
-Ale papla
-Lepiej uważaj na niego
-To czemu? Mam sie go bać
-Powiedział, że w najbliższym czasie powie o wszystkim Rossowi i skończy się wszystko dla ciebie
-Nie zrobi tego
-Zrobi oj zrobi. On cie kocha i chce być z Tobą. A ty uganiasz sie za kimś na kim w ogóle ci nie zależy taka jest prawda. Jesteś z Rossem tylko dlatego, że jest sławny i dzięki niemu ty się możesz wybić
-Może coś w tym jest. Z Gavinem sobie jakoś poradzę,
-Co z Rossem?
-On mi wierzy we wszystko i jest moją przepustką do lepszego życia.
-Nie mogę uwierzyć w to jaka stałaś się zimna, okrutna i egoistyczna przez ostatni rok
-Nauczyłam sie, że muszę walczyć i iść po trupach do celu
-Nawet jeśli cierpią na tym niewinni ludzie
-Nawet
-Zobaczysz skrzywdzisz ludzi, których masz koło siebie i zostaniesz sama. Nikt ci w tedy nie pomoże
-Dobra weź mi nie praw kazań, bo sama nie jesteś lepsza
-Ja przynajmniej zrozumiałam swoje błędy i za nie zapłaciłam. Teraz jestem innym człowiekiem. Lepszym człowiekiem
-I tak wszyscy pamiętają to co zrobiłaś
-Możliwe, ale to nie jest aż tak ohydne jak to co ty teraz robisz. Idę lepiej, bo z tobą nie da sie rozmawiać.
-Idź dobrze zrobisz
-Lepiej się zastanów nad tym co robisz, bo ucierpi wiele osób. Cześć
-Cześć
Dobrze, że wyszła. Alexis jest ostatnia osobą od której potrzebuje jakiś porad. Prawdziwa przyjaciółka nigdy czegoś takiego by nie powiedziałam. Prawi mi kazania chociaż sama była nie lepsza.  Doskonale wiem co robię. Nie będzie nikt mi mówił co mam robić. Upiekę 2 pieczenie na 1 ogniu tak, ze się nikt nie zorientuje. W końcu raz sie jest na dole, a raz na górze. Tym razem to ja jestem górą i mam pod sobą marionetki, którymi kieruję



Bonus !!!!  

Znalazłam odcinek A&A Last Dances & Last Chances. Jest po angielsku ale to nic nie szkodzi. Zapraszam do oglądania

http://www.4shared.com/video/5CpvYnWrce/Austin_AllyS03E17LastDances_La.html

środa, 10 września 2014

Rozdział 10

Rozdział 10

♥ Laura ♥
Mogliby już powiedzieć kto wygrał, bardzo się niecierpliwiłam
-... zwycięzcą zostaje Cody... a może nie Cody- Mówił tak zagadkowo, jak on tak mógł
-Powiedz im -skandował za nim zespół
-A oficjalnym zwycięzcą zostaje LAURA MARANO !!!!! Zapraszamy do nas na scenę
Gdy wypowiedział moje nazwisko nogi się ugięły pode mną. Rodzinka mi gratulowała, a Raini zaciągnęła pod scenę żebym poszła tam do nich. Niby takim pewnym krokiem weszłam, ale nie wiedziałam co mam robić, czy płakać, czy się śmiać. Zespół zaczął mi gratulować wygranej. Nagle straciłam grunt pod nogami., Nie wiedziałam co się stało. Po jakimś czasie sie przebudziłam i zauważyłam, że jestem w jakimś pokoju. Byli w nim moja mama, Raini, Rydel i Ross
-Co sie stało- Pytałam jak głupia
-Zemdlałaś- Odpowiedziała mama- Ale nic ci nie będzie, to ze stresu
-Ze stresu, pewnie- Mówił niepewnie
-Masz wody. Napij się- Ross podał mi butelkę z wodą
-Dzięki, ale nie trzeba
-Oj trzeba trzeba- Mówiła Dell
-Ale jak się stało, ze ja się tutaj znalazłam? -Pytałam dalej
-Jak zaczęłaś mdleć to Ross cię złapał na własne ramiona. i nie poczułaś upadku- Powiedziała mi Rydel
-Dziękuj ci - Powiedziałam to do mojego wybawiciela
-Nie ma za co. Byłem blisko to cię złapałem
-Córciu lepie ci?
-Tak mamo
-Poleż jeszcze chwilkę, a jak ci będzie dobrze, to przyjdź do nas na sale to pojedziemy do domu
-Dobrze
Wszyscy ulotnili sie z pomieszczenia. Zostałam tylko ja i Ross.
-Podziwiam cię
-Za co ty mnie? Nie wierzę
-No tak, jeszcze nigdy nie widziałem takiej reakcji
-Rzadko zdarza zobaczyć się taki cyrk
-Nie było tak źle. Powiem ci, że ja tak samo bym zemdlał, to normalna reakcja
-Nie wydaj sie mi się. Co ci ludzie sobie pomyśleli o mnie
-Nie wiem, nie czytałem w ich myślach w tedy akurat
-Ale sobie żartujesz
-Czasami trzeba przyjąć to na wesoło. Więc się ciesz z wygranej
-Cieszę się, ale dalej to do mnie nie dociera
-Zobaczysz jutro będzie dobrze
-Skoro tak mówisz. Ja sie zbieram do mojej familii
-Zostaw mi swój numer
-A po co?
-Żebym sie mógł jakoś skontaktować i obgadać wszystko
-Naturalnie
Podałam mu swój numer. Na koniec przytulił mnie, a w moim brzuchu pojawiły sie motylki. Co to mogło znaczyć? Chyba głodna musiałam być. Dołączyłam do reszty i pojechaliśmy do domu. Zastanawiałam się jak to wszystko teraz będzie wyglądało. Bałam sie, ze sobie nie poradzę z tym wszystkim. Za dużo tego było, ale jestem silna i dam rady. Bo w końcu jak nie ja to kto? Van cały czas rozmawiałam ze swoim chłopakiem. To stawało sie denerwujące. Jak tak można cały czas, nie rozumiem. Każdy miał kogoś tylko nie ja. Mimo znajomych i rodzinki brakowało mi tego czego wszyscy mieli. Czyli Miłości. Oczywiście mam tą fanowską miłość do R5 i Rossa ale to nie to samo co tak na prawdę. Mam nadzieje, że kiedyś to sie zmieni i ja też znajdę kogoś. Ta pustka była strasznie głośna jak dla mnie




_________________________
Dziś taki krótki rozdział
Jakoś weny mi brakuje.
Postaram się w piątek o coś dłuższego.



niedziela, 7 września 2014

Rozdział 9

Rozdział 9

♥ Laura ♥
Za 10 min powinnam być w klubie na konkursie. W końcu mi się wydawało, że wreszcie dam rady i się przełamie a tu bum i auto nam się zepsuło w połowie drogi. No co za pech. Czemu akurat teraz i to mi jeszcze się to przytrafiło. W ogóle nie wiedziałyśmy gdzie my jesteśmy. Byłam pewna, że nie uda nam sie dotrzeć na czas i nie będę miała szans. Widziałam jak Raini gdzie dzwoni. Miałam nadzieje, ze uda jej sie coś załatwić. Po kilku minutach przyjechał samochód, a w nim był Trevol. Co miałam zrobić? Był mają jedyną deską ratunku.
-Nie bój się Lauruśka dojedziemy na czas- mówił to z dzikim uśmiechem
-Oby i nie mów tak do mnie
-Dobra niech będzie.
Przez całą drogę siedziałam cicho, wolałam sie skupić, a nie myśleć nad tym, ze muszę z nim przebyć w jednym pomieszczeniu. Jeśli to sie dało nazwać pomieszczeniem. W końcu dojechaliśmy. Byłyśmy w samą porę. Słyszałyśmy jak Rydel zaczęła coś mówić. Tyle co w sił w nogach pobiegłyśmy. Ja miałam szpilki, ledwo co sie nie zabiłam. Weszłyśmy do klubu, a tam było strasznie dużo ludzi. Nigdzie nie widziałam Rylanda. W pewnej chwili Raini mnie wzięła za rękę i zaczęła ciągnąć
-Gdzie mnie ciągniesz?
-Do Rylanda
-Nigdzie go nie widzę
-Ja wiem gdzie jest, chodź mi już tu
Jakimś cudem udało nam się przepchać. Nie obyło się to bez potrącenia niektórych tam obecnych.
-No dobra przyprowadziłam uczestniczkę. Jest za to jakaś nagroda?- Powiedziała Raini
-Laura to ty jesteś...
-Tak tak ja jestem, nie spodziewałeś się tego co?
-W sumie to nie
-Dobra koniec tych pogaduszek leć dam do Rydel i powiedz, że jest ona jest zanim nie jest za późno- Mówiła zadyszana Raini
-Dobra już już
-Tylko nie mów jej, że to ja. Chce żeby to była niespodzianka
-Spoko
Ryland wbiegł na scenę prosto do Rydel. Zaczął jej coś tam mówić na ucho
-Robimy 5 minut przerwy, a po niej nasz ostatni uczestnik, który wreszcie dotarł
-W razie czego będę w łazience.
-Dobra to ja tam po ciebie przyjdę
Pobiegłam do łazienki jak jakaś opętana. Musiałam zebrać wszystkie myśli i się trochę zrelaksować. Tak wiem nie miałam za dużo czasu, ale dobre i te 5 min. Długo sie nie nacieszyłam wolnością. Poszłam z Raini pod scenę. Wzięłam gitarę i już miałam wychodzić kiedy Raini mnie zatrzymała
-Nie denerwuj sie, Dasz sobie rady, wierze. Ja lecę pod scenę
-Dzięki.
Raini poszła, a jak wyszłam na scenę. Całej 4 oprócz Rossa opadła szczęka kiedy mnie zobaczyli, a oczy wychodziły z orbit. Widziałam jak Ross nie wiedząc o co chodzi patrzył się na rodzeństwo. Na widowni ktoś zaczął krzyczeć ''ZACZNIJ GRAĆ''. Nie był to kto inny jak moja Raini. Delikatnie się uśmiechnęłam i zaczęłam grać. Gdy nadszedł moment, w którym miała otworzyć buzię i zacząć śpiewać przestraszyłam się i zeszłam ze sceny. Nie dałam rady, za dużo było ludzi którzy sie na mnie patrzyli. Myślałam, ze skończę się ze wstydu. Miałam spuszczoną głowę. Gdy tylko ją podniosłam przed moimi oczami ukazał się Ross. Tego mi jeszcze brakowało do razu tak pomyślałam.
-Przepraszam ..Ja nie wiem jak to się stało
-Nie masz mnie za co przepraszać
-Tak bardzo sie boje
-Czego?
-Tego, ze sobie nie poradzę i, że później ludzie będą sie śmiali
-Rozumiem cię. Też tak miałem
-Serio? Ty?
-Wiem, ze to śmieszne, ale tak było. Z całego zespołu najbardziej się bałem występować. Ale po jakimś czasie to jakoś odeszło
-Jak niby
-To dzięki rodzince. Więcej występowaliśmy, raz po raz przez większą publicznością i jakoś poszło
-Teraz w ogólne nie masz tremy?
-Mam przed znacznie większymi koncertami. Mam na to sprawdzony sposób
-Zdradzisz mi?
-Pewnie. Obiecaj mi, ze nikomu nie powiesz
-Obiecuje, to zostanie między nami
-Ja mam 2 sposoby. Pierwszy to taki, wyobrażam sobie, że jestem w swoim pokoju. Nie ma nikogo, żadnej publiczności, tylko ja jeden sam.
-Dobry pomysł z tym. A ten 2
-Wybieram sobie jakiś punkt przed sceną i się na niego patrzę
-Działa?
-Pewnie. Tobie też polecam. Rozglądnij się i zobacz na co mogłabyś sie patrzyć żeby sie skupić. Jak chcesz to możesz patrzyć na mnie
-Serio mogę
-Pewnie. Zaśpiewaj to tak jakbyś tylko dla mnie ten utwór śpiewała
-Dziękuję ci za to i za całą rozmowę
-Nie ma za co. Więcej wiary w siebie. Dasz rady?
-Tak teraz tak
-To ja idę to reszty, a ty daj czadu. Jeszcze raz cię zapowiem
-Okay
Ross wszedł na scenę i zapowiedział mój występ. Postanowiłam iść za jego radą. Popatrzyłam na niego, a on się uśmiechnął. Zaczęłam grać i jakoś poszło. Byłam pewna, ze publiczność mnie wygwiżdżę, ale tak nie było. Ta chwila była zupełnie magiczna. Po skończonym moim śpiewie wszyscy zaczęli klaskać i to na stojąco. Tego sie nie spodziewałam. Zeszłam ze sceny bardzo szczęśliwa. Całe R5 wyszło na scenę i zapowiedzieli, że wyników możemy się spodziewać za pół godz. Wydawało mi się to długo. Odszukałam moją familie i poszłam do nich. Między nimi była też Van. Skoczyła na mnie normalnie i mocno z całej siły mnie przytuliła. Ledwo co łapałam oddech
-Van co ty tu robisz? Miałaś być w Nowym Yorku
-Tak wiem, ale chciałam być tutaj z tobą
-Dzięki, nie trzeba było się fatygować
-Cicho, weź sie lepiej soczku napij
Podała mi szklankę. Dalej nie mogłam uwierzyć, że mam wszystkich bliskich przy sobie

♥ Rocky ♥
Długo sie naradzaliśmy nad słusznym wyborem. Nie było łatwo wybrać. Ciężkie zadanie mieliśmy. W końcu zaczęliśmy brać pod uwagę wszystko co się dało. W końcu udało nam sie dojść do porozumienia i wybraliśmy. Prawie doszło do bójki pomiędzy Rikerem  a Ellingtonem. Dzięki szybkiej interwencji Rydel nie doszło do rękoczynów. Udaliśmy sie zza kulisy
-Dobra Ross bracie. Ty ogłaszasz wyniki
-Czemu ja?- Pytał zaskoczony
-Bo tak
-Ej nie am tak- Mówił dalej
-Ross ty masz nagrywać z wygraną osobą piosenkę i rozumiesz- Powiedziała Rydel z delikatną grozą w głosie
-Ale mam zaszczyt
-Powodzenia brachu, jesteśmy z tobą

♥ Ross ♥
Nie mogę uwierzyć, że znów mnie wkopali. Ja sie im jeszcze kiedyś za to odpłacę. Ktoś musi to powiedzieć. Wyszliśmy na scenę. Dostałem do ręki mikrofon i zacząłem
-Jak już na początku mówiłem, wszyscy jesteśmy wygrani. nie liczy się to kto wygrał. Każdy w was jest świetny. Jak dla mnie to każdy zasługuje na wygraną, ale są zasady o trzeba sie ich trzymać
-Dobra weź przejdź do rzeczy- Mówiła mi Rydel zza plecami
-I nawet tutaj nie dadzą spokoju tylko pospieszają. Poziom był strasznie wysoki. Każdy w was dał z siebie !00 %
-Tak. Widać to było -Riker przejął mikrofon- Zaraz ci oddam pozwól, ze i ja coś powiem
-Proszę bardzo
-Tak więc podczas wybierania patrzyliśmy na wszystko. Chcieliśmy znaleźć w każdym występie jakieś potknięcie, ale wszystko było perfekcyjne
-Dokładnie. A teraz pozwól, że przejdę do rzeczy- Mówiłem dalej- Więc zwycięzcą naszego konkursu zostaje ....

_____________________________
Musiałam przerwać w tym momencie, wiecie taka chwila zgrozy i wgl.
Wydaje sie dość długi ten rozdział, ale może pewnie, że 2 dni go pisałam.
I jeszcze takie podsumowanko:
Z dnia na dzień jest coraz więcej wyświetleń i dzięki wam za to, mam nadzieje, że dopiszecie 

sobota, 6 września 2014

Nowe fotkiii

R5- Trasa

Poszperałam w coś co nie co i znalazłam zdjęcia R5  z obecnej trasy koncertowej. Normalnie muszę się z wami podzielić. Miłego oglądania












Ross i jego włoskii... Boskie <3


Ten wzrok... Taki kochany 

''Ready Set Rock''






środa, 3 września 2014

Rozdział 8

Rozdział 8

Akacja powoli sie rozkręca :D 

3 dni później

♥  Ross ♥
Ostatni dzień głosowania. Właśnie zamknęliśmy drogę głosowania. Podliczyliśmy razem głosy i mieliśmy całą piątkę.  Z samego rana pojechaliśmy do radia ogłosić laureatów. Kazano mi wyczytać laureatów
-Zanim powiem kto dostał się dalej to chce wam powiedzieć, że wszyscy byliście świetni. A więc przechodzę do rzeczy. Dalej przechodzą: Cody Longo, Brittany Underwood, Sterling Knight, Emily Osment i Laura Marano
-Ci co zostali przeczytani to jest finałowa piątka. Jak tylko wrócimy pojawi się na naszej stronie post z finalistami jakby ktoś nie był pewny na 100 %- Powiedział Riker
-A za 3 dni zapraszamy na wasz koncert, podczas którego wykonacie swoje piosenki a my wyłowimy zwycięzcę -Mówiła Rydel
-Dokładnie. A później powiemy jeszcze w jakim lokalu sie to odbędzie i o której. To do usłyszenia

♥ Laura ♥
Razem z Raini słuchałyśmy audycji. Gdy wyczytali moje imię strasznie sie ucieszyłam. Normalnie skakałam po całym pokoju.  Byłam w mega wielkiej euforii. W końcu nie każdy dostał sie do piątki, a ludzie wybrali mnie
-Kochana gratuluje ci widziałam, ze się uda
-Dzięki, ale to wszystko dzięki tobie
-Zanim sie obejrzysz to będziesz nagrywać teledysk, piosenkę i będziesz spędzać czas ze swoim największym idolem
-Ej to że sie dostałam to nie znaczy, że to wygram
-Ale z ciebie pesymistka
-Nie pesymistka tylko realistka. A po za tym to boje się występu
-Nie denerwuj się. Weź się zrelaksuj tak będzie najlepiej dla ciebie. Daj głowie wreszcie odpocząć
-Masz racje. A co jak będzie znów tak jak ostatnio?
-Nie martw się o to. Szkoda że o tym wspomniałaś bo na samą myśl ręka mnie boli
-Przepraszam jeszcze raz za to
-Dobra sie nic nie dzieje. Ja żyje, a ręce nic nie jest
W końcu zamiast zamulać w domu poszłyśmy na mały shopping. Przy okazji kupiłam kieckę na ten konkurs. W końcu jak sie i tak nie wygra to trzeba się dobrze i godnie zaprezentować. Żeby ludzie zapamiętali jak byłam ubrana a nie moją porażkę. Lekko wymęczone poszłyśmy do kawiarni.
-W tej sukience wyglądasz obłędnie. Powalisz nią wszystkich na kolana
-Nie no może nie aż tak. Ale genialna jest
-Faceci będą się do ciebie ustawiać w kolejce
-Jakoś tak nie mam ochoty. Właśnie miałaś mi coś powiedzieć
-Zdenerwujesz sie
-Obiecuje, ze nie. No więc ...
-Więc ... Mam chłopaka
-Ojej jak super, gratuluje. I niby dlatego miałabym być zła? Kim jest ten szczęściarz
-No wiesz ...
-Raini nie wiem, nie czytam w myślach. A znam go?
-Tak
-To ktoś ze szkoły?
-Tak
-Czy to może John?
-Co?! Nie
-Myślałam, że on. Wiem, że sie mu podobasz
-Serio? Nie wiedziałam, ale super. Niestety to nie on
-No to powiesz?
-No jest to ktoś kogo nie znosisz
-Hm... Nie wiem, ja lubię wszystkich
-To jest Trevol
Gdy usłyszałam to imię prawie sie zakrztusiłam. Nie mogłam w to uwierzyć. Poczułam znów ten sam ból. Jak on mógł startować do mojej najlepszej przyjaciółki
-Laura nic ci nie jest?
-Nie . Tylko nie mogę w to uwierzyć
-Dlatego nie chciałam nic mówić
-Ty z nim jesteś tak? A pamiętasz co mi zrobił? Pamiętasz jak cierpiałam
-Ale to było dawno. On zrozumiał, ze źle zrobił. Zmienił się
-Ktoś taki jak on się nie zmieni nigdy. Uważaj lepiej na niego
-Zazdrosna jesteś
-O co?
-O to, że moim chłopakiem jest twój były
-Nie jestem. Martwię się tylko a nie. Nie chce żebyś cierpiała jak ja
-Dobra weź przestań nie chce tego słuchać. Psujesz tak miły dzień
-Już nic nie mówię. Jak tak chcesz, ale jak cie skrzywdzi to ja ci powiem ''a nie mówiłam''
-Zrobię wszystko żeby tak nie było
-Oby tego ci życzę.
Pogadałyśmy jeszcze chwilę. Ale już o bardziej przyjemniejszych rzeczach. Za to cały czas się zastanawiałam co on jej takiego nagadał, ze ona w to uwierzyła. Nie wierze, że on spotyka sie tylko z nią. Przecież Trevol to tryb casanowy. On nie odpuści żadnej. Już miałam plan co zrobić żeby zdemaskować go i przyłapać go z inną laską.

*Dzień konkursu*
♥ Riker ♥
Zapowiadał się dość ciekawy dzień. Od samego rana z zespołem byliśmy w klubie i przygotowywaliśmy wszystko na wieczór. Po jakimś czasie nasz sprzęt był rozstawiony więc można było zrobić próbę. W końcu po kilku godzinach wszystko było tak jak być powinno. Siedzieliśmy sobie w naszej garderobie. Byliśmy gotowi i lekko podenerwowani. W końcu dzięki nam ktoś spełni swoje marzenia. Jak to u nas wygłupialiśmy sie jak jacyś nienormalnie. Jak ja to kocham masakra. Gdy tylko zobaczyłem, że Ell stoi koło Dell to normalnie się nie mogłem powstrzymać od tego żeby ich na siebie pchnąć
-Ej co ty robisz? Złaź ze mnie bo mi sukienkę pognieciesz -Darła się Rydel
-To nie ja. Oni mnie pchnęli
My tylko staliśmy z boku i się śmialiśmy z tego zdarzenia. Ross jako bohater musiał im pomóc. Gdy tylko moja siostra wiedziałem, ze będzie źle
-O lepiej uciekaj braciszku
Zacząłem biegać dookoła kanapy. Ona za mną. Wiedziałem, że ma szpilki i zaraz opadnie z sił. Po jakimś czasie mi brakowało tchu a jej nic nie było. Zdziwiłem się tak lekko. Jak to było możliwe. Mniejsza z tym. W końcu przyszedł po nas Ryland. Poszliśmy i przywitaliśmy sie z finalistami. Zauważyliśmy, że brakuje jednaj osoby. Od razu pomyślałem, ze korki i się spóźni, ale będzie. Coś mi tak mówiło



______________________
Dziś dodaje jeszcze kilka fotek tak dla urozmaicenia :







R5 dodało właśnie to zdjęcie na fb 

Ross podczas ostatniego występu <33 

Jej jaka słodka Lau awwww ;3







wtorek, 2 września 2014

Fotki !!!!!

Heja 

Dziś tak dla odmiany jakieś fotki. Dodaje Laury a jutro będą Rossa :)
A tak po za tym jak tam rok szkolny hahaha :D

Zapraszam do oglądania  ;)












Podawajcie swoje propozycje co mogłoby się pojawić na blogu :)