Rozdział 8
Akacja powoli sie rozkręca :D
3 dni później
♥ Ross ♥
Ostatni dzień głosowania. Właśnie zamknęliśmy drogę głosowania. Podliczyliśmy razem głosy i mieliśmy całą piątkę. Z samego rana pojechaliśmy do radia ogłosić laureatów. Kazano mi wyczytać laureatów
-Zanim powiem kto dostał się dalej to chce wam powiedzieć, że wszyscy byliście świetni. A więc przechodzę do rzeczy. Dalej przechodzą: Cody Longo, Brittany Underwood, Sterling Knight, Emily Osment i Laura Marano
-Ci co zostali przeczytani to jest finałowa piątka. Jak tylko wrócimy pojawi się na naszej stronie post z finalistami jakby ktoś nie był pewny na 100 %- Powiedział Riker
-A za 3 dni zapraszamy na wasz koncert, podczas którego wykonacie swoje piosenki a my wyłowimy zwycięzcę -Mówiła Rydel
-Dokładnie. A później powiemy jeszcze w jakim lokalu sie to odbędzie i o której. To do usłyszenia
♥ Laura ♥
Razem z Raini słuchałyśmy audycji. Gdy wyczytali moje imię strasznie sie ucieszyłam. Normalnie skakałam po całym pokoju. Byłam w mega wielkiej euforii. W końcu nie każdy dostał sie do piątki, a ludzie wybrali mnie
-Kochana gratuluje ci widziałam, ze się uda
-Dzięki, ale to wszystko dzięki tobie
-Zanim sie obejrzysz to będziesz nagrywać teledysk, piosenkę i będziesz spędzać czas ze swoim największym idolem
-Ej to że sie dostałam to nie znaczy, że to wygram
-Ale z ciebie pesymistka
-Nie pesymistka tylko realistka. A po za tym to boje się występu
-Nie denerwuj się. Weź się zrelaksuj tak będzie najlepiej dla ciebie. Daj głowie wreszcie odpocząć
-Masz racje. A co jak będzie znów tak jak ostatnio?
-Nie martw się o to. Szkoda że o tym wspomniałaś bo na samą myśl ręka mnie boli
-Przepraszam jeszcze raz za to
-Dobra sie nic nie dzieje. Ja żyje, a ręce nic nie jest
W końcu zamiast zamulać w domu poszłyśmy na mały shopping. Przy okazji kupiłam kieckę na ten konkurs. W końcu jak sie i tak nie wygra to trzeba się dobrze i godnie zaprezentować. Żeby ludzie zapamiętali jak byłam ubrana a nie moją porażkę. Lekko wymęczone poszłyśmy do kawiarni.
-W tej sukience wyglądasz obłędnie. Powalisz nią wszystkich na kolana
-Nie no może nie aż tak. Ale genialna jest
-Faceci będą się do ciebie ustawiać w kolejce
-Jakoś tak nie mam ochoty. Właśnie miałaś mi coś powiedzieć
-Zdenerwujesz sie
-Obiecuje, ze nie. No więc ...
-Więc ... Mam chłopaka
-Ojej jak super, gratuluje. I niby dlatego miałabym być zła? Kim jest ten szczęściarz
-No wiesz ...
-Raini nie wiem, nie czytam w myślach. A znam go?
-Tak
-To ktoś ze szkoły?
-Tak
-Czy to może John?
-Co?! Nie
-Myślałam, że on. Wiem, że sie mu podobasz
-Serio? Nie wiedziałam, ale super. Niestety to nie on
-No to powiesz?
-No jest to ktoś kogo nie znosisz
-Hm... Nie wiem, ja lubię wszystkich
-To jest Trevol
Gdy usłyszałam to imię prawie sie zakrztusiłam. Nie mogłam w to uwierzyć. Poczułam znów ten sam ból. Jak on mógł startować do mojej najlepszej przyjaciółki
-Laura nic ci nie jest?
-Nie . Tylko nie mogę w to uwierzyć
-Dlatego nie chciałam nic mówić
-Ty z nim jesteś tak? A pamiętasz co mi zrobił? Pamiętasz jak cierpiałam
-Ale to było dawno. On zrozumiał, ze źle zrobił. Zmienił się
-Ktoś taki jak on się nie zmieni nigdy. Uważaj lepiej na niego
-Zazdrosna jesteś
-O co?
-O to, że moim chłopakiem jest twój były
-Nie jestem. Martwię się tylko a nie. Nie chce żebyś cierpiała jak ja
-Dobra weź przestań nie chce tego słuchać. Psujesz tak miły dzień
-Już nic nie mówię. Jak tak chcesz, ale jak cie skrzywdzi to ja ci powiem ''a nie mówiłam''
-Zrobię wszystko żeby tak nie było
-Oby tego ci życzę.
Pogadałyśmy jeszcze chwilę. Ale już o bardziej przyjemniejszych rzeczach. Za to cały czas się zastanawiałam co on jej takiego nagadał, ze ona w to uwierzyła. Nie wierze, że on spotyka sie tylko z nią. Przecież Trevol to tryb casanowy. On nie odpuści żadnej. Już miałam plan co zrobić żeby zdemaskować go i przyłapać go z inną laską.
*Dzień konkursu*
♥ Riker ♥
Zapowiadał się dość ciekawy dzień. Od samego rana z zespołem byliśmy w klubie i przygotowywaliśmy wszystko na wieczór. Po jakimś czasie nasz sprzęt był rozstawiony więc można było zrobić próbę. W końcu po kilku godzinach wszystko było tak jak być powinno. Siedzieliśmy sobie w naszej garderobie. Byliśmy gotowi i lekko podenerwowani. W końcu dzięki nam ktoś spełni swoje marzenia. Jak to u nas wygłupialiśmy sie jak jacyś nienormalnie. Jak ja to kocham masakra. Gdy tylko zobaczyłem, że Ell stoi koło Dell to normalnie się nie mogłem powstrzymać od tego żeby ich na siebie pchnąć
-Ej co ty robisz? Złaź ze mnie bo mi sukienkę pognieciesz -Darła się Rydel
-To nie ja. Oni mnie pchnęli
My tylko staliśmy z boku i się śmialiśmy z tego zdarzenia. Ross jako bohater musiał im pomóc. Gdy tylko moja siostra wiedziałem, ze będzie źle
-O lepiej uciekaj braciszku
Zacząłem biegać dookoła kanapy. Ona za mną. Wiedziałem, że ma szpilki i zaraz opadnie z sił. Po jakimś czasie mi brakowało tchu a jej nic nie było. Zdziwiłem się tak lekko. Jak to było możliwe. Mniejsza z tym. W końcu przyszedł po nas Ryland. Poszliśmy i przywitaliśmy sie z finalistami. Zauważyliśmy, że brakuje jednaj osoby. Od razu pomyślałem, ze korki i się spóźni, ale będzie. Coś mi tak mówiło
______________________
Dziś dodaje jeszcze kilka fotek tak dla urozmaicenia :
R5 dodało właśnie to zdjęcie na fb
Ross podczas ostatniego występu <33
Jej jaka słodka Lau awwww ;3