Kilka dni później
♥ Ross ♥
To był dla całego R5 wyczerpujący dzień. Musieliśmy wybrać 15 osób które dostały się do kolejnego etapu naszego konkursu. To był bardzo trudny wybór dlatego ze wszyscy byli znakomici. Wybranie całej 15 sprawiło że kilka osób się pokłóciło i teraz nikt inny jak ja musi je pogodzić
-Ell weź sie pogódź z Rydel. No weź stary
-Nie ma takiej opcji
-Ojej mały chłopczyk sie obraził, bo wzięto mu zabawkę
-Ale to moje pałki i moje żelki. Nikt nie ma prawa ich ruszać
-A jak ci dam nowe
-Nie, Dell ma mi je oddać
-Jak dzieci. Weź ją przeproś
-Co to to nie
-Ale ty ją sprowokowałeś do tego
-I co
-I pstro. Się pogodzicie bo jak nie to będzie źle.
-Wiesz jak bardzo nie lubię pierwszy wyciągać ręki
-Ktoś musi. A tera do ogrodu po kwiatka i do jej pokoju przepraszać ją na kolana
-No dobra
-I nie wracaj dopóki sie nie pogodzicie
Ell poszedł tak jakby miał zaraz zginąć. Reszta siedziała przed TV i oglądała jakieś horrory. Ja za tym nie przepadałem wiec sie ulotniłem. Wolałem posiedzieć z Maią. Gdy przyszedłem na miejsce jej nie było. Nie mogłem się też do niej dodzwonić. Od razu pomyślałem że coś złego się stało. Wsiadłem do samochodu i pojechałem do jej domu. Tam zastałem jej mamę ale i ona nie wiedziała gdzie może być. Zacząłem się poważnie martwić. Po długich poszukiwaniach udałem się do domu. Tam zastałem moją rodzinkę całą zaspaną. Wziąłem koc i ich przykryłem. Poszedłem do swojego pokoju bo było gdzieś koło północy. Przechodząc obok pokoju Rydel słyszałem tylko cisze. Pomyślałam że chyba się nawzajem pozabijali, albo coś gorszego. No dobra to nic. Wziąłem kąpiel i położyłem sie spać
Kolejny dzień
♥ Laura ♥
Gdy słodko sobie spałam do mojego pokoju jak burza wparowała Raini. Nie wiedziałam czy ktoś na nią napadł czy co. Nie wiedziałam co ja sprowadzało do mnie o tak wczesnej porze.
-Co ty tutaj robisz?
-Weź sie ogarnij bo zaraz audycja
-Jaka?
-R5 ma powiedzieć kto sie zakwalifikował
-No dobra, ale po co mi to wiedzieć?
-Masz 15 minut i nic nie gadaj
-Okay ale się boje ciebie
-Idź i nie gadaj bo czas tracisz
Czyli coś to musiało znaczyć, audycja, ten jej pośpiech. Coś mi nie pasowało w zachowaniu Raini. Wolałam o tym nie myśleć. Szybko się odświeżyłam, przebrałam wymalowałam lekko i poszłam do niej.
-Szybko. Dobra siadaj. w sam raz przyszłaś
-Ale ja nadal ...
-Ciiiii... zaczyna się
W radiu leciał wywiad z R5. Mieli ogłosić szczęśliwą 15. Tylko nie wiedziałam co ja miałam z tym wspólnego. W końcu po długim przemówieniu każdego z członków zespołu doszło do wymieniania osób które znajdują się na tej liście. Czytali nazwiska jedno po drugim. Ostatnią osobę przeczytał Ross i on wyczytał moje nazwisko
-Raini jak to możliwe. Przecież ja....
-Niespodzianka ...Cieszysz sie
-Cieszy tylko jak to sie , ze ja tam .. co ?
-No bo wiesz tak przez przypadek ja miałam płytkę z całą piosenką. Pogadałam z Van i ustaliłyśmy, że zgłosimy cie za twoimi plecami
-Ona też. Moja sista przeciwko mnie
-Chcemy dobrze
-Tak, ale wiesz z czym się wiąże 15-Stka?
-Nie
-A z tym, ze wybiorą piątke, i trzeba będzie zaśpiewać na żywo. To mamy pewne ze sie dalej nie przedostanę. Fantastycznie
-Nie gadaj tak, Na moich oczach rodzi sie gwiazda
-Weź przestań
-No to musimy czekać do wieczora
-Czemu?
-W tedy maja wrzucić na swoją stronę te 15 piosenek i za drogą głosowania słuchaczy wybiorą 5 osób z największą ilością głosów
-Ile to ma trwać?
-3 dni, a później występ na żywo i bum jest kolejna gwiazda
-Poczułam ze jestem głodna. Chodź zjemy coś
Zeszłyśmy na dół. Gdy sobie pichciłyśmy w kuchni zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć i zobaczyłam moich rodziców. Strasznie się ucieszyłam
-CO wy tutaj robicie? Mieliście być za tydzień
-Tak, ale chcieliśmy świętować sukces z naszą córką- Powiedziała szczęśliwa mama
-Skąd wiecie?
-Van dzwoniła wczoraj i nam powiedziała
-Ale dziś ogłosili wyniki
-Ona wiedziała, ze będziesz
-Dzień dobry
-O Witaj Raini. Dawno cie nie widziałam. Świetnie wyglądasz
-Dziękuje. Pani tak samo. Dobra ja się będę zbierać. Odezwę sie później
-Zostań z nami
-Nie spieszę sie do domu. Do widzenia
-Do widzenia
Raini mnie opuściła, a rodzice byli strasznie wniebowzięci. Nie chciało mi się w domu siedzieć no to poszłam na plaże. Szkoda byłoby marnować tak pięknego dnia. Po drodze spotkałam Rydel i Rikera
-Hej. gdzie sie tak spieszycie
-Hej Lau. Nie zauważyliśmy cię- Powiedział Riker
-A nic sie nie dzieje. Gdzie tak pędzicie
-Do domu wrzucić piosenki na stronę-Powiedziała Rydel
-Myślałam, że wieczorem to macie zrobić
-Tak, ale wolimy teraz
-Właśnie. Czemu nie bierzesz udziału ? -Spytała Dell
-Nadawałabyś się- Odpowiedział Riker
-Nie wydaje mi się, śpiewać nie umiem
-Każdy umie, tylko że sie boi
-JA chyba nie
-JAk wrzucimy piosenki to weź sobie posłuchaj ''Finally Me'' Genialna ta piosenka. Ta dziewczyna ma szanse wygrać -Mówił podekscytowany Riker
-W jej głosie jest coś takiego magicznego. Wydaje mi sie, ze już gdzieś słyszałam tą barwę głosu, tylko Nie wiem gdzie- Mówiła z Zastanowieniem Dell
-Piękna barwa, piękna dziewczyny
-Riker weź sie uspokój
-Zakochałem sie w tym głosie
-NIE !!!! - Krzyknęłam
-Co?
-A nie nic. Nie możesz sie tak zakochać
-A to czemu? -Spytał dziwnie
-A co ... Co jeśli ona ma chłopaka
-A no fakt
-Dobra musimy lecieć. Laura musimy sie koniecznie zgadać
-No to pewnie
-Może jak to wszystko trochu ucichnie. Wiesz będzie tak więcej luzu
-Okay, rozumiem. Pa
-Pa
Na plaży było multum
ludzi. Ledwo co znalazłam wolne miejsce. Z chwili na chwili robił się większy
tłum. Postanowiłam udać się do parku w moje ulubione miejsce. Była to wierzba,
a pod nią była ławką. Był też z tam stąd dobry widok na zachód słońca z jednej
strony, a z 2 na jezioro. Bardzo późnym wieczorem wróciłam do domu. Odpaliłam
mojego laptopa i od razu weszła na stronę posłuchać mojej piosenki. Nie była
całkiem zła. Nawet dobra była.
___________________________________
Przepraszam, że wczoraj nie dodałam,a le miałam lekki problem z internetem
W tym rozdziale jest dużo dialogu wiec myślę, ze sie dobrze czytało


